Razem z żoną wybraliśmy się 2 maja do kawiarni Black and White Coffee w Gdyni. Lokal stworzyli ludzie dla których kawa jest pasją, codziennie w swojej ofercie mają pyszne ciasta, które sami wypiekają. Okazało się, że oprócz wspaniałej kawy oraz pysznych ciast, za sprawą kooperacji z Browarem Brodacz powstało także ciekawe piwo Brudny Harry, które miało premierę 29 kwietnia w Gdyńskim multitapie Morze Piwa. Po skosztowaniu przysmaków kawiarni, postanowiliśmy się wybrać do tego lokalu aby spróbować także piwa.

Etykieta

Sprawdźmy z czym tak naprawdę mieliśmy do czynienia?

Styl: Coffee Blonde Ale
Nazwa: Brudny Harry
Browar: Browar Brodacz (wyprodukowano w Stary Browar Kościerzyna)
Alkohol: 4,9% obj.
Ekstrakt: 11° plato
Słody: Pilzneński, Pszeniczny, Pale Ale, Caramel
Chmiele: Mosaic
Inne dodatki: kawa Kenia Gichathaini
Drożdże: US-05
IBU: 25
Opowieść:
B.A.N.G!
Z buta wjeżdża! Rozwala każde drzwi swoim .44 MAGNUM. To BRUDNY HARRY! Pogromca wszystkich rzezimieszków.

Degustacja…

Piwo zostało zaserwowane w bardzo fajnym szkle, co widać na załączonych zdjęciach (wydaje mi się, że było to TEKU, wielki plus dla lokalu). Z tego co udało mi się wyczytać na oficjalnym profilu browaru, kawa została zaparzona „w przelewie” (nie jako espresso) i następnie dodana do piwa. Niestety nie mam wiedzy kiedy i na jakich etapach produkcji zostało to wykonane.

Zaraz po nalaniu piwa do kieliszka, buchnął we mnie aromat owocowy, owoców tropikalnych – pomyślałem, że to od chmielu Mosaic. Po przeczytaniu jego charakterystyki okazało się, że faktycznie Single Hop z użyciem Mosaic może dawać aromaty podobne do „multivitaminy” i tutaj chyba faktycznie tak było. Niestety nie czułem tutaj od początku aromatu kawy, czy jakiejś owocowości, która mogła by pochodzić od kawy. Według opisu browaru, kawa powinna dostarczyć smak i aromat fioletowych owoców („genialny aromat i smak tej kawy, którymi są fioletowe owoce – jeżyny, porzeczki, jagody”). Próżno było mi to jednak na początku znaleźć. Na szczęście te aromaty przyszły chwilę później, piwo się trochę ogrzało i uwydatniło subtelny aromat kawy, którego od początku szukałem.

Podsumowanie

Barwa: jasne, bursztynowe, delikatnie mętne
Piana: mała, drobnopęcherzykowa, szybko opadająca, zostawiająca spory lacing
Aromat: owoce tropikalne, kawa, fioletowe owoce
Smak: owocowy i lekko słodowy
Goryczka: mała, nie zalegająca
Odczucie w ustach: wysycenie średnie

Uważam, że kawy w tym piwie jest jednak trochę za mało (aromat jak dla mnie był zbyt subtelny). Brakowało mi od początku takiego kawowego uderzenia. Jeżeli miało by być tak jak to zostało zamieszczone w opowieści, to nie było tutaj kawowego „wejścia z buta”. Piwo było pijalne, fajne, jeżeli będę miał okazję to na pewno wrócę po wersję butelkową.

Ocena: 3/5

Poniżej jeszcze dwa zdjęcia z lokalu Black and White Coffee. Każdemu polecam wizytę w tym wyjątkowym miejscu.

P. S. Większość podanych tutaj danych odtworzyłem z pamięci, jeżeli coś się nie zgadza to z góry przepraszam i na pewno poprawię lub sprostuję po spróbowaniu wersji butelkowej.

 

Podziel się...Share on Facebook0Share on Google+0Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn0Email this to someonePrint this page