W ramach „tradycyjnych” degustacji kompletnie opisuję piwo, przedstawiam trochę historii staram się skontaktować z browarem i zadać trochę pytań lub wyciągnąć jakieś „ciekawostki”. Dodatkowo zawsze sporo energii przeznaczam na przygotowanie i obrobienie zdjęć. To wszystko zajmuje trochę czasu i powoduje, że w ten sposób nie jestem wstanie spróbować i zrecenzować wszystkich piw, które chciałbym pokazać. Pomyślałem, że uzupełnieniem tradycyjnych degustacji mogłyby by być degustacje typu „flesz”, gdzie przedstawię minimalną ilość informacji o piwie wraz z moją krótką opinią i oceną, a zdjęcia będą zrobione smartfonem. Na pierwszy ogień wybrałem Stout Cieszyński z Browar Zamkowy Cieszyn.

 

Etykieta

Styl: Stout
Nazwa: Stout Cieszyński
Browar: Browar Zamkowy Cieszyn
Alkohol: 6,2%
Ekstrakt: 14° BLG
Słody: pilzneński, monachijski, karmelowy, czekoladowy
Chmiele: nie podano, chmiel, ekstrakt z chmielu
Inne dodatki: cukier, kakao, papryka chili, wanilia
Drożdże: nie podano
Opowieść:
Stout Cieszyński – swój charakter zawdzięcza kompozycji słodów, kakao, wanilii i papryczki chili. Łagodna czekoladowa nuta przełamana intensywną goryczką z pikantnym finiszem. Zredukowana piana odkrywa bogaty aromat piwa.

Moim zdaniem

Zaraz po otwarciu, z butelki wydobyła się nuta lekko palona, może delikatnie przypominająca ciemniejszy chleb. Piwo było ciemne, ciemnobrunatne, lekko przejrzyste z obfitą pianą, która jednak dosyć szybko opadła. Po przelaniu piwa do szkła, pierwsze co do mnie dotarło to aromat alkoholowy, zaraz za nim był ciemny chleb i lekka palona woń. W smaku piwo było bardzo nijakie, puste, idące chyba w kierunku kawy. Na finiszu dosyć wyraźnie wyczułem ostrość pochodzącą od papryczki chili, nie była ona zbyt intensywna ale jednak łatwo wyczuwalna (szczególnie po przełknięciu). Po ogrzaniu piwa, w aromacie wyczułem także lekki karmel, a jeszcze bardzie przypominało mi to „colę”. W smaku także pojawił się lekki palony karmel. Niestety wanilii nie byłem w stanie w typ piwie odnaleźć. Dodatkowo uważam, że browarnicy z Cieszyna za mocno nasycili to, a goryczka była niska, więcej efektu pochodziło od papryczki chili.

Barwa: ciemne, brunatne, prawie nieprzejrzyste
Piana: obfita, drobno i średnio pęcherzykowa, szybko opadająca
Aromat: ciemny chleb, lekko palony, karmelowy, nuta alkoholowa
Smak: lekko słodki, karmelowy, kawowy, lekko kwaśne
Goryczka: średnia do niskiej
Odczucie w ustach: wysycenie średnie do mocnego (za mocne), mało ciała, wodniste

Moim zdaniem opowieść zamieszczona na etykiecie nie do końca oddała charakter piwa. Nuta ani nie była czekoladowa ani goryczka nie była intensywna, pianę także trudno było mi nazwać zredukowaną. Piwo niestety powędrowało w kierunku „koncerniaków”. Odniosłem wrażenie, że był na nie jakiś ciekawy pomysł (co sugeruje obecność papryczek chili, czy wanili) ale ostatecznie wszystko poszło w złym kierunku. Nie mogę zrozumieć w jakim celu browar zdecydował się dodać cukier czy ekstrakt z chmielu? Przy ekstrakcie na poziomie 18+° plato cukier wydaje się jeszcze zrozumiały ale przy 14-nastce?

Ocena: 2 – nie polecam

Piwo nie posiadało istotnych wad ale także brak było zalet. Jedyną ciekawostką były papryczki chilli na finiszu, a poza tym dominowała nijakość. Ładna etykieta to także za mało aby to piwo polecić i do niego w przyszłości wrócić.

Podziel się...Share on Facebook1Share on Google+0Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn0Email this to someonePrint this page